Zabralimi brata
Arkadij Magov, 14 sierpnia 2007
Zabrali mi brata
Była noc.
Z całą rodzinką wybraliśmy się na weekend do domu mojego towarzysza brata Peruna. Byłem ja, on i towarzysz ojciec też był.
Była noc.
Spaliśmy.
Byliśmy zmęczeni. Ciągłe łażenie po Grodzisku i wciskanie ludziom czerwonych ulotek z zaproszeniami do Wandystanu jednak męczy.
Była noc.
Spaliśmy.
Księżyc w nowiu.
Noc była cicha i spokojna. Ludzie spacerowali po deptaku, odwiedzali okoliczne kluby, pili piwo w miejscach do tego wyznaczonych, psy szczekały, koty wydawały z siebie dziwne dźwięki.
Była noc.
Spaliśmy.
Księżyc w nowiu.
I ciche pukanie do drzwi.
Ojciec się nieco rozbudził i podszedł otworzyć okno, bo duszno było. Jednak wrócił do łóżka, bo co on będzie w środku nocy latał jakimś dupkom drzwi otwierać.
Była noc.
Spaliśmy.
Księżyc w nowiu.
I ciche pukanie do drzwi.
I nagle drzwi trzasnęły, a do domu wpadli oni.
Wbiegli do pokoju i szukali czegoś gnoje.
Kilka dziwnych cieni przewracało wszystko
Chwyciłem za giwerę, żeby zabić powsinogów.
Perun wrzasnął "Co jest kurwa? Ja Was dam pod Sąd"
I odrzekli mu z uśmiechem, że go wypierdalają stąd.
Odrzekli, że im wolno, że sam Władca za nimi stoi
Odpowiedział, że nie wierzy, że Koniasa się nie boi.
Powiedzieli mu, że to nie Koniasa, a Księcia decyzja,
a Prezydent w mig się wkurwił i zaczął go bryzgać.
Wyjął dowód zamieszkania, dowód i znak obywatela,
to mu z ręki wyszarpnęli i zagrozili, że zaczną strzelać.
I krzyczeli "Wypierdalaj do Wandystanu, nie tu Twoje miejsce
Już nie jesteś obywatelem i Książe cię tu już nie chce"
Chwycili go za ubranie i z nim wyszli tak jak stali
A on biedny, w samej piżamie, nawet butów mu nie dali.
Więc wybiegłem z pokoju w ręce trzymając broń
Nawet nie wiem kiedy pałka trafiła moją skroń.
Ojciec stał w oknie i płakał nad swym synem
Co go gnidy zabrały, bo jest prezydentem, hej.
Dla brata, którego brutalnie wyrzucili z własnego domu w ogóle nie szanując jego własności i przywiązania do KS.
Dla ojca, który musiał to widzieć i teraz płacze (Failte Radetzky;) )
Rodzyny
Komentarze
Arkadij MagovWiersz może się wydawać momentami pozbawiony rytmu, ale jest to zabieg celowy by lepiej pasował do kilku znanych mi melodii. Jakich to może kiedyś Wam powiem.
Marceli Baldachim KhandRYTM jest ZAJEBISTY! Wlasnie. Rymy rowniez; bo pasuja pod rytm.
Anarchia Napalm PerunDzięki Bracie!
Ivo Danuta Karakachanow Śrwyjebisty:D
Alexander PaulistaZajebioza :D
- [żeby komentować zaloguj się]









