Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Biali nie potrafia skakac.

Ivo Danuta Karakachanow Śr, 30 listopada 2007


Brak polskich znakow nie jest spowodowany lenistwem

Towarzysze!
Jak mawiaja u mnie w Baridasie "biali nie potrafia skakac". Swoja publiczna spowiedz chcialbym rozpoczac od tego cytatu obrazujacego moja z kazdym dniem rosnaca niechec do monarchofaszyzmu. Od dnia mego nawroceni ana Lewa Strone Mocy i odejscia z Natanii gdzie pelen ducha antysarmackiego i scholandofaszystowskiego pelnilem rozliczne funkcje siejac korupcje i nepotyzm minelo juz grubo ponad rok. Nie zamierzam sie przechwalac jak wiele zrobilem dla sarmackiego i v-swiatowego ruchu robotniczego jako czlonek niezapomnianej PPS oraz dziennikarz, prowokator i cyklista. Pisma Wandowe zebralem...Po puczu KON mialem niewatpliwa przyjemnosc i zaszczyt zyc w Wandystanie ktory goscinnie przyjal mnie i mi podobnych wygnancow z KS... Gnany zludna nadzieja na wywolanie w Baridasie rewolucji i odzyskanie przez moja ojczyzne niepodleglosci (tu posluze sie slowami Mandragora pplk Winnickiego) pierdolnalem obywatelstwem i powrocilem do KS. Moje starania aby nie doprawadzac do krawawej i wyniszczajacej kraj rewolty spelzly na niczym. Efektem jest jakas gowniana, odgornie sterowana parodia anarchii (ponoc wandejczycy sie bawia w ten konski anarchizm tez...wstyd!zdrada przyjazni wandejsko-baridajskiej) i usuniecia z serwera efektow pracy pokolen Baridajczykow (czersc zdazylem zarchizowac, reszta jest w posiadaniu rezimu grodziskiego). Wstyd mi ze pozostalem w tzw. Ksiestwie Sarmacji - bo tak naprawde skonczylo sie ono w dnou puczu... Wstyd mi ze szukajac swojego miejsca zawedrowalem do nudnej jak pulpety wolowe Scholandii. Wstyd mi ze dopiero dzis, przemyslawszy slowa tow. Czarneckiego doprawadzilem do wypierdolenia moich danych z systemow tzw. KS. Ulzylo mi! Status mieszkanca Scholandii zachowam jedynie w celu krzewienia tam ideai wandowych.
Dzis stojac przed Wami, towarzysze, mentalnie nagi, z tobolkiem zuzytych mundorow polowych, wiadrem amunicji i w czapce cyklistowce na glowie (majatek syriuszowy rozdalem - Mandragor Winnicki dostal calkiem ladny zamek:P) schylam swoja dredziasta glowe i prosze Was, towarzysze pokornie: Przyjmijcie zblakanego czarnucha co sercem byl zawsze przy Wandzie i Jego Kraju. Nadajcie mi obywatelstwo Mandragoratu. Jesli tylko dacie szanse mi i mojemu slabemu laczu internetowemu szczesliwy krzyczal bede na skrzyzowaniach GWS - "Vandystan albo v-smierc!" (lub ewentualnie "Wyperdalac!"). Dzisi wiem ze moge internacjonalistyczna ojczyzna wirtualnego proletariatu i postepowej inteligencji pozwoli mi byc nadal baridajczykiem i z duma powiedziec o sobie "wandejczyk".
Przyjmiecie?

Rodzyny

Komentarze