Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Przemówienie mandragora seniora

Marceli Baldachim Khand, 24 lutego 2009


Powiem jeszcze, ze moim zdaniem nie mozemy pozwolic na zlikwidowanie
panstwa wandejskiego jako takiego. Krok na przod jest nam potrzebny.
Ja z powodow realowych moge poswiecic czas, jak pisalem, od polowy
marca. To w sumie juz 2 tygodnie tylko. Mniej wiecej.


Jednoczesnie rozwazam wystartowanie w wyborach na Prezydenta
Mandragoratu Wandystanu, wtedy gdy mandragor uzna, ze sa podstawy do
ich ogloszenia (to znaczy jest ta minimalna aktywnosc, ktora z
wyborow nie uczyni calkowitej farsy). Gdyby udalo mi sie (po raz
pierwszy, co nalezy podkreslic) objac urzad Prezydenta Mandragoratu
Wandystanu, startowalbym na jedna kadencje.


Podczas tej kadencji moim celem byloby doprowadzenie do odbudowania
aktywnosci panstwowej, w szczegolnosci poprzez spotkanie realowe na
ktorym omowione bylyby sposoby wyjscia z krysysu, a takze poprzez
zmiany w systemie informatycznym - w skrocie wiecej opcji
spolecznosciowo-wolnoedycyjnych, blogowych itp. Czyli realizacja
pewnych pomyslow tow. Ciupaka, ktore zwal on "Wandea 2". i pomyslow
"Ciupakkomandera"; ale na dluzsze rozwiniecie tutaj mojej wypowiedzi,
mozecie liczyc po rzeczonej dacie polowomarcowej.


Drugim celem bylaby stosowna reforma ustojowa. Tego tematu tez nie
bede rozwijal w tej chwili. Potrzebna jest debata na ten temat. Ale w
skrocie myslalem o pewnej automatyzacji procesu wyborczego i
systemowym istnieniu partii politycznych (tak, zeby Chural zbieral
sie jakby z automatu skryptowego, jego liczba czlonkow byla okreslona
przez automat skryptowy, no i takoz z Prezydentem MW, mozna byloby
sie zastanowic nad przejsciem wowczas z wyborow powszechnych na
odpowiedzilanosc gabinetowa - w systemie partii politycznych, mialoby
to sens. Czyli uzywajac terminu i polskiego i sarmackiego - system
kanclerski. Ale to jedna z opcji. Mozna oczywisicie pozostac wiernym
tradycji jednoosobowych urzedow pochodzacych z wyborow tylko tez
zrobic pewna automatyzacje i skryptyzacje procesu wyborczego
polaczona ze sprawdzaniem aktywnosci systemowej uzytkownikow.


Trzecim celem, o ktorym pisze na koncu, ale ma on znaczenie rownie
istotne, byloby zacisnienie wspolpracy z Krolestwem Dreamlandu. O
formule zacisnienia tej wspolpracy wypowiadac sie nie bede, poniewaz
wszystko zalezy od tego jak uda sie reforma przywracania aktywnosci.
Gdyby reforma ta sie nie udala, lub udala sie w niklym stopniu, z
dzisiejszym potencjalem nie bedziemy mogli wysuwac zbyt daleko
idacych zadan. Natomiast wyzsza aktywnosc - zmienia nasza sytuacje -
i mozemy liczyc na lepsza pozycje w sojuszu z Dreamlandem.


Od razu mowie, ze NIE WYKLUCZAM unii panstwowej; w zaleznosci od sily
Wandystanu, jej warunki oczywiscie daloby sie wynegocjowac rozne. W
ogole przy bardzo aktywnym Wandystanie - raczej oplacalny bylby
sojusz rownorzednych panstw. Ale mozliwy moim zdaniem bylby taki
uklad gdzie gdyby Krolestwo Dreamlandu uznac za Rzeczpospolita i
Korone zarazem, to mozna byloby mowic o Wandystanie jako Wielkim
Ksiestwie Litewskim. Tutaj mniej wiecej chcialbym dla MW to co MW
oferowal Gnomii.


Jednoczesnie podkreslam, ze ewentualna taka unia musialaby sie
spotkac z pelnym poparciem, w zasadzie kazdego aktywnego Wandejczyka,
i przekonywalbym razem czy osobno. Ale przekonywalbym. Moze pisze to
przedwczesnie, bo takie rzeczy powinno zalatwiac sie na priwie, ale
nie w takim panstwie jak Wandystan, gdzie licze na patriotyzm. Jak
mamy zdechnac, to lepiej pomyslec o wspolpracy - byle madrej. Badz co
badz, unia z Sarmacja dala nam spory impuls. I Peruna z Magovem -
chociazby.


Wazne, zeby wynegocjowac dobre warunki. Gdybym zostal Prezydentem
Mandragoratu Wandystanu, chcialbym wlasnie takiego Wielkie Ksiestwo
Litewskiego. A przekladajac na jezyk mikronacji: wolnosc polityki
wewnetrznej, dostep do skryptow integracyjnych, tak zeby mozna bylo
obslugiwac wiele rzeczy z poziomu stron MW (tutaj KD zawsze byl jakos
niechetny, ale to postawilbym jako zdecydowanie silny warunek), i
przede wszystkim prawo wyjscia. Udzial w rzadach centralnych - na
zasadzie parytetu w obu izbach. (2-ch sentarowow [prowicje zwykle
maja po jednym], i proporcjonalnie do sily MW poslow.


Oczywiscie, trzeba rozwijac sie tak, zeby myslec o calkowitej
niepodleglosci. Zwiazek z Dreamlandem moze sie nie udac. Pozatym,
warto sie wiazac wtedy, kiedy bedziemy podobnie aktywni jak rok temu.
Gwarantem naszej niepodleglosci byloby prawo opuszczenia unii. Tutaj
casus Baridasu, ktory sie odlaczyl, pokazuje ze KD dotrzymuje, w
odroznieniu od niektorych mocarstw umow.


Ogolnie, gdybym zostal Prezydentem, chcialby takie kroki dokonac na
zasadzie pelnego consensu. Brak takiego, oznaczalby wybranie trudnej
drogi do niepodleglosci. W ogole KD uwazam za perle w koronie
polskiego mikronacjonalizmu. Trzymaja duzy poziom. Sa praworzadni i
maja historie. Pisalem wielkokrotnie peany na rzecz KD, wiec sie nie
bede tutaj rozdrabnial. Kazdy wie o co chodzi.


Gdybym zostal Prezydentem, zalezaloby mi w szczegolnosci na opinii
tow. Magova, dlatego zamierzam spotkac sie z nim w realu, oraz na
realowym omowieniu juz konkretnych pomyslow za okolo 3 tygodnie -
miesiac, w Warszawie. A takze na podjeciu rozmow na ld.

Rodzyny

Komentarze