Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Krótki przegląd minionych wydarzeń.

Aborcjusz Struszynski, 16 sierpnia 2009


W tę ciemną, bezgwiezdną noc sierpniową, chłodną w dodatku, kiedy dogorywa jakieś katolickie święto i jakieś państwowe równocześnie, między głosem Madonny wybrzmiewającym ze sceny i niedającym się usłyszeć jadowitym kontrśpiewem z rozwartych i strudzonych życiem ust pod batutą Rysia Nowaka, lista dyskusyjna Mandragoratu Wandystanu tętni własnym życiem. Dudni na niej echo gromów niedawnej burzy, pełnej wszelakiej maści pretensji, żalów, wypomnień i szantaży, burzy nieprzyjętej dymisji i rzuconego obywatelstwa, które podniósł z ziemi podwójny Mandragor i oddał ponownie w ręce, w jakich powinno się ono znajdować.
- Czy widziałeś jak Towarzysz Khand się zdenerwował? Czy widziałeś, jak poczerwieniał? – Dopytuje się mały Wandejczyk większego.
- Ach synku, jak by ci to powiedzieć. Wszystko ma swoje przyczyny. A przyczyn jest wiele. Niektóre są tutaj i teraz, inne są gdzieś tam i kiedyś.
- A czy widziałeś, jak Austro-Węgry strzeliły nam trzy gole?
Po burzy pozostaje morski zapach zjonizowanego powietrza, samotny księżyc przygląda się zasypiającym Wandejczykom, niepewnym dalszych losów dwóch systemów i dwóch Wielkich Elektroników. Lista dyskusyjna Mandragoratu Wandystanu oczekuje na rozwój wypadków.

Rodzyny

Komentarze