Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Wandjski Klub Książki - jesień 2009

Aborcjusz Struszynski, 7 października 2009



W ostatnim czasie zdarza mi się wysyłać na LDMW wiadomości, pełne cynizmu i sarkazmu. Kpię sobie i szydzę z Wandystanu i Wandejczyków. Bardzo bym chciał napisać, że w rzeczywistości to ciśnie mnie real i zwyczajnie się na was pragnę powyżywać, że mam kryzys, czy depresję. Niestety, choć chcę, to tak nie napiszę, ponieważ byłoby to kłamstwo. Tutaj po prostu faktycznie jest chujowo, płytko, dziecinnie i nudno. Ale czasem w tych agonalnych konwulsjach syfu i gnoju pojawia się coś wartego uwagi. Stwierdzam to z dużym zdziwieniem i niedowierzaniem, ale tak jest. Oczywiście jest to totalne nic, ale jednak coś.

W ostatnim czasie takim Czymś w Nicości jest wątek pt. „Wandejski Klub Ksiazki”. W chwili pisania tego tekstu liczy on ok. 48 wiadomości, zapoczątkowanych mailem Towarzysza Khanda z 29.09 bieżącego. Towarzysz Khand zaczyna swój mail następująco: ”Przeczytalem wlasnie art ercea w NM o serialu; chuj mnie tam serial - ale art ciekawy i skojarzylo mnie sie ze stara inicjatywa Kanzlera czyli Wandejskim Klubem Ksiazki...” . Mniejsza o jaki artykuł na jakim blogu chodzi, liczy się o ów klub. Autor cytowanej wiadomości zaraz zaznacza, że swego czasu inicjatywa Towarzysza Kanzlera umarła dość szybko bez odzewu (jak większość inicjatyw wymagających choćby mikrograma inteligencji). Jednak Towarzysz Khand wówczas z tej inicjatywy skorzystał – Towarzysz Kanzler miał proponować jakąś lekturę, Towarzysz Khand się skusił, przeczytał i teraz domaga się, aby polecić mu jakąś inną książkę. Zarazem też podkreśla, że idea offtopowej dyskusji na temat ciekawych pozycji realnej literatury jest wartościowa. I co? I to, że niespodziewanie Wandejczycy rozpoczęli wysyłać w odpowiedzi rzeczowe wiadomości i to na temat! Nikt czegoś takiego by się nie spodziewał, a jednak! Przy okazji okazało się, że są tacy Wandejczycy, którzy faktycznie czytają książki i potrafią coś na ten temat powiedzieć! A jakby było tego mało, to w dyskusji wziął udział także Towarzysz Alchien, który dosłownie „zaszalał” dając skromny wyraz swej domniemanej biegłości w dziedzinie współczesnej, krajowej literatury, poezji i konkursów literackich! Ach, Towarzysze! Jeżeli nie wierzycie, sami rzućcie okiem na ten wątek!

Przejdźmy jednak do konkretów. Jakie pozycje polecano do tej pory? Spójrzcie na listę poniżej, zestawioną w kolejności alfabetycznej autorów. W niniejszym zestawieniu pominięto informacje o tym, kto co polecał, jak i o gatunku literatury. Nazwiska autorów i tytuły książek pomogą ocenić Wam, co czytają i co polecają Wandejczycy, którzy zabrali głos w rzeczonym wątku (poniższy zestaw nie wymienia wszystkiego o czym toczyła się/toczy dyskusja):

Joe Abercrombie - Samo ostrze
William Burroughs - Nagi Lunch
Jakub Ćwiek – Kłamca
Maja Lidia Kossakowska - Siewca Wiatru
Maja Lidia Kossakowska - Ruda Sfora
Maja Lidia Kossakowska - Zakon Kranca Swiata
Mario Vargas Llosa - Szelmostwa Niegrzecznej Dziewczynki
Jonathan Litell – Łaskawe
Jakub Małecki – Przemytnik cudu
Stephenie Meyer - Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Przed świtem
Marcin Mortka - Ragnarok 1940 (obie części)
Jacek Piekara. Charakternik
Jerzy Pilch - Tysiąc spokojnych miast
Andrzej Pilipiuk - seria "Oko Jelenia".
Terry Pratchett - Discworld
Andrzej Sapkowski - Narrentum, Boży Bojownicy, Lux Perpetuum
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki - Piosenka o zależnościach i uzależnieniach
Jose Mauro de Vasconselos - Moje drzewko pomarańczowe i Chodź, obudzimy słońce

Jednym słowem, od czasu do czasu może się pojawić jakaś, kurwa, sensowna dyskusja! Należą się tutaj gratulacje i podziękowania dla Towarzyszy Khanda i Kanzlera za rozruszanie tematu. Towarzyszy, którzy jeszcze nie zabrali w niej udziału – zachęcam do tego bardzo gorąco. PT Gości z innych stron mikroświata odwiedzających LDMW bezgłośnie czy to służbowo, czy turystycznie również zachęcam. Żywię też nadzieję, że temat, skoro już ruszył, będzie nadal kontynuowany. Może jednak nie będzie tak źle, jak mi się wydaje? Może jeszcze Wandystan wlezie na jako taki poziom?

Rodzyny

Komentarze