Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Komunikat KLSI

Alojzy Pupka, 26 października 2010


W ostatnich dniach (dokładna data nie będzie ujawniona ze względu na bezpieczeństwo państwa) miała miejsce brawurowa akcja połączonych sił Milicji Obywatelskiej, oddziałów specjalnych SAL oraz legendarnego Wydziału LXIX Komisariatu Spraw Wewnętrznych, której celem było odbicie z rąk dywersantów monarchofaszystowskich rządowego kompleksu podległego Komisariatowi Ludowemu Spraw Informatycznych.

Ten masywny budynek, nazywany niekiedy Heksakosjoiheksekontaheksagonem ze względu na charakterystyczny, nie dający się pomylić z żadnym innym, sześćsetsześćdziesięciosześciokątny rzut, został najprawdopodobniej w lipcu opanowany przez silną grupę desantową, z którą współpracowali także dywersanci pracujący wewnątrz. Przybyłym wówczas na miejsce oddziałom udało się relatywnie szybko zepchnąć wroga do jednego z 666 skrzydeł, skąd nie mógł on dokonywać dalszych szkód. Wobec tego informacje o opanowaniu 1/666 części siedziby KLSI postanowiono utajnić. Chociaż żaden z komponentów wandejskiej infrastruktury technicznej nie został trwale zniszczony przez wroga, nie obeszło się bez uszkodzenia pokaźnej ich części w sposób utrudniający, bądź uniemożliwiający użytkowanie do czasu odzyskania kontroli nad zajętym skrzydłem. W związku z tym podejmowano wielokrotnie próby odbicia zajętego skrzydła. Bezskutecznie, bowiem wróg, choć niezbyt rozgarnięty i nie potrafiący szkodzić inaczej, niż brutalnie niszcząc napotkany sprzęt, miał jednak dość szczęścia, żeby przypadkowo uruchomić system zabezpieczenia budynku, czyniąc z zajętego przez siebie skrzydła niedostępną, samowystarczalną fortecę. Przez cały ten czas pozostałe skrzydła budynku funkcjonowały bez zarzutu, chronione na wszelki wypadek przez wzmocnione patrole ochronne.

Ostatecznie jednak, po długotrwałych przygotowaniach, wandejskim służbom technicznym kształconym jeszcze przez gnomich inżynierów, udało się z pomocą ciężkiego sprzętu dostać do odciętej części budynku. Oddziały MO, SAL i DSK po wrzuceniu w powstałe przejście gazów łzawiących weszły do środka tylko po to, aby przekonać się że dywersanci błagają o wyprowadzenie z fortecy w której sami się zamknęli. Jak przyznają, nie mogli wytrzymać życzliwości ze strony systemu podtrzymywania życia który pragnął zaspokajać wszystkie ich podstawowe potrzeby życiowe. Prawdopodobnie to niekompatybilność potrzeb życiowych Wandejczyków i monarchofaszystów była przyczyną takiego stanu rzeczy. Jak twierdzą naukowcy z LUW, prawdopodobnie najgorsze dla dywersantów musiały być urządzenia zaspokajające instynkty reprodukcyjne.

Zatrzymani monarchofaszyści zostali bezzwłocznie przewiezieni do ośrodków reedukacji, gdzie będą mogli zmienić swoje spojrzenie na świat i znienawidzić samych siebie za rany zadane Ludowi Wandejskiemu, zanim ten osądzi ich i wyda wyroki w duchu Sprawiedliwości Ludowej, natomiast do zajmowanej przez nich przestrzeni natychmiast wkroczyły ekipy sprzątające (trzeba było usunąć pokrywającą podłogę warstwę fekaliów z dwu miesięcy, bowiem jak wiadomo monarchofaszyści zawsze robią pod siebie i nie używają sanitariatów) i pracownicy KLSI którzy błyskawicznie przywrócili systemy informatyczne do stanu sprzed ataku i przystąpili do prac modernizacyjnych przerwanych w lipcu.

Rodzyny

Komentarze

  • Aborcjusz Struszynski

    Brawo!~Brawo za odwagę! Wandea Ludu, chociaż kaleka, nie gryzie! Cieszymy się z sukcesu sił porządkowych oczyszczających fekalia. Skąd się one wzięły, trudno powiedzieć, wszak system zaspokajania potrzeb biologicznych winien wedrzeć się tym intruzom w tyłek i zrobić ciągłą enemę, jak też winien ich zacewnikować. Zapewne majstrowali coś z elektroniką przy wyprowadzeniu rur enemicznych i cewników, to jedyne miejsce w którym mogli tę część systemu zepsuć (nie mogli mieć bowiem dostępu do instalacji w innych pomieszczeniach, kanałach z przewodami, ani tym bardziej panelu administracyjnego, znajdującego się w innych pomieszczeniach). Dodajmy, że ze względu na właściwość iż monarchofa robią pod siebie, ta część systemu była pomyślana specjalnie dla nich, jakby się tam przypadkiem znaleźli.

  • Anarchia Napalm Perun

    test

  • Anarchia Napalm Perun

    Tow. zapomniał o szkoleniu przed akcją, które poprowadzili elitarni bojownicy z SarmaMORD...

  • Alojzy Pupka

    Tak, słuszna uwaga :D Udział SarmaMORD zarówno przed, jak i podczas akcji (bowiem ci dzielni niegdysiejsi partyzanci to obecnie nierzadko milicjanci lub wojskowi na pół etatu) jest nie do przecenienia! Co do fekaliów i cewników - przypuszczam że ten system mógł być jedynym wadliwym elementem; żaden prawy Wand nie odmówiłby sobie przyjemności solidnego wysrania się, tudzież oddania moczu bezpośrednio do lśniąco białej muszli, więc nikt nie testował tych bajerów od enemy i cewników.

  • Prezerwatyw Tradycja Radziecki

    Artykuł i komentarze za mało betonowe. Towarzysze, ogarnijcie się na litość Wandy!

  • Aborcjusz Struszynski

    Zatem skażcie nam drogę, mistrzu, uczcie nas!

  • [żeby komentować zaloguj się]