Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Z archiwum IPpN: środa, 13 lutego 2008

Anarchia Napalm Perun, 24 lutego 2011


brak stron WWW, część druga

Nadeszła odpowiedź od firmy hostingowej. Usunęli stronę Wandystanu ze względu na rzekomo zbyt duży ruch generowany przez skrypty w bazach danych. Nie ma co wnikać w powody usunięcia i ewentualne niezbyt piękne zachowanie firmy. Towarzysz Mandragor Sobczak poinformował o składkach na nowy serwer i podał numery kont. Natomiast Towarzysz Prezydent Magov ogłosił stan wyjątkowy, w związku z czym władze nie ponoszą odpowiedzialności m.in. za brak stron wandejskich.

(...) [nieczytelne - IPpN] Na potrzeby stanu wyjątkowego stało się dziennikiem i to jedynym aktywnym pismem codziennym w Mandragoracie. (...) [nieczytelne - IPpN] dzięki temu możliwe jest zachowanie choćby namiastki funkcjonowania normalnej prasy, którą można komentować- bo tak działała "Wandea Ludu". Doświadczenie z brakiem stron skłania do refleksji o możliwość funkcjonowania wirtualnego państwa bez kupowania miejsca na serwerze i przy wykorzystaniu darmowych środków komunikacji, dostępnych w internecie. Opracowanie strategii wykorzystania darmowych zasobów pozwoliłoby na opracowanie pomysłu prostego, szybkiego i sprawnego zakładania wirtualnego państwa w oparciu o nowe technologie,
(...) [nieczytelne - IPpN].

(...) [nieczytelne - IPpN] Tow. Struszyński we współpracy z Towarzyszką Waldemarią z zaprzyjaźnionej Wysokogórskiej Republiki Elfidy stworzyli stronę zastępczą. Struszyński udostępnił dla niej swój serwer i wgrał również spakowaną stronę - każda paczka będzie aktualizowana wraz ze stroną. Z paczki skorzystała m.in. Gnomia, tworząc mirror strony, ale również Morvan, a nawet Baridas i Sarmacja.

Zatem Mandragorat otrzymał silne wsparcie państwa siostrzenego - jak Morvan i zaprzyjaźnionego jak Gnomia, ale i państwa marionetki w rękach Sarmacji - Baridasu i samego Księstwa Sarmacji. W "Heroldzie Baridejskim" pojawił się nawet artykuł o sytuacji w Wandystanie, kończący się słowami:

"Przeciwnika politycznego na zmarnowanie nie damy. Na pohybel partaczom z 2be.pl!"

Artykuł był napisany bardzo obiektywnie i krytykuje się w nim działalność dostawcy hostingowego. Można zatem powiedzieć, że Sarmacja i sam Książę Piotr Mikołaj udzielili wsparcia Wandystanowi.

Można by się zastanawiać, czy centralna struktura stron państwa wirtualnego, zarządzanego realnie z reguły przez jedną osobę, która podpisuje umowę na świadczenie usług serwerowych, nie jest zagrożeniem dla wirtualnego państwa. Przykład Wandystanu pokazuje, że w przypadku awarii serwera państwo, pomimo wewnętrznego zachowania struktur i komunikowania przez listę dyskusyjną (jeśli jest to forum, może zniknąć razem z serwerem, jak miało to miejsce w przypadku VRP), nie ma wizytówki na zewnątrz. Jeśli strona pozwalała na aktywność komunikacyjną, aktywność ta znika i trudno ją szybko zapełnić, ponadto v-państwo nie ma możliwości wysyłania komunikatów na zewnątrz i przez potencjalnych mieszkańców jest traktowane jako nieistniejące. Nawet kilka dni takich zaburzeń stabilności może się odbić na miesiącach aktywności i odbudowywaniu straconej pozycji, odnawianiu stanu populacji itp. To jednak głównie domysły, jak będzie w przypadku Wandystanu, okaże się za dni kilka.

(...) [nieczytelne - IPpN] Być może są
(...) [nieczytelne - IPpN] postnarodem - są Sarmatami, ale jednocześnie Wandejczykami. Można być Wandejczykiem bez korzeni sarmackich i czuć się częścią Narodu Wandejskiego, można czuć się Wandejczykiem w rozumieniu związku z kulturą wandejską, ale jednocześnie mówić, że jest się Baridejczykiem itp. Wandystan nie ma spójnej tożsamości, obywatele niekoniecznie muszą czuć się częścią jednego narodu, niektórzy uważają, że takiego narodu nie ma, inni, że kultura wandejska jest częścią kultury sarmackiej, ale wytworzyła odrębną podkulturę w sarmackim kręgu kulturowym. Temat tożsamości jest bardzo ciekawy (...) [nieczytelne - IPpN].

Rodzyny

Komentarze