Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

[przedruk] Wandystan wniósł powiew świeżości, jak i swoistego flejmu

Polyna, 22 grudnia 2012


Źródło: "Nudne podsumowanie 2012, cz. 1". Gazeta Teutońska. 22 grudnia 2012. Wszelkie skrócenia i wstawienia pochodzą od redakcji Wandei Ludu.

Karolina von Lichtenstein: Dzień dobry, Czcigodny Baronie Fryderyku! Za oknem pada śnieg i błyska tysiące ozdób świątecznych, co jest niewątpliwą oznaką, że nadchodzą święta. Niezależnie od tego, kto je obchodzi, a kto nie, święta zwiastują również koniec roku - kolejnego roku w Księstwie. Warto więc byłoby przypomnieć Szanownym Czytelnikom, co nas spotkało w tym roku, i przy okazji zastanowić się, co czeka nas w przyszłości.

Fryderyk von Hohenzollern: Dzień dobry, Jaśnie Oświecona Diuczesso Karolino! Tak, zgadza się, odczuwa się świąteczny nastrój, zwłaszcza tu, w Grodzisku. Muszę przyznać - wiele się działo w ciągu całego roku w Księstwie Sarmacji. [...] Przełomowym [wydarzeniem] można nazwać powrót na łono Sarmacji Mandragoratu Wandystanu. [...] Wandystan wspaniale rozwinął skrzydła w Sarmacji, można gołym okiem zauważyć wzrost populacji w tym Kraju Korony. A ich miasto stołeczne Gennosse-Wanda-Stadt jest obecnie najchętniej wybieranym miastem przez nowo przybyłych mieszkańców.

Karolina von Lichtenstein: Tak, wydaje mi się, że powrót Wandystanu do Księstwa w dniu 25. maja, czyli w dziesiątą rocznicę powstania Sarmacji, był bardzo znaczącym wydarzeniem w tym roku. Niemniej, wspominając o wzroście ilości mieszkańców w Wandystanie, zręcznie ominąłeś temat uczuć samych Wandejczyków co do ich pobytu w Księstwie. Ostatnio na Liście Dyskusyjnej Mandragoratu toczyła się dyskusja na temat profitów i zysków z unii. Co ciekawsze, została ona rozpoczęta przez nowego mieszkańca, który do Wandystanu trafił poprzez Sarmację, a teraz zadaje pytanie, czemu tenże się od Księstwa nie odłączy... Wracając do tematu, nie można zaprzeczyć, że Wandystan wniósł trochę powiewu świeżości i flejmu w nasz sarmacki kraj. A czy jest to powiew słuszny i potrzebny... O to można się sprzeczać. Jak myślisz, jak długo Wandystan wytrzyma w unii z Sarmacją - albo odwrotnie, jak długo Sarmaci wytrzymają z Wandejczykami?

Fryderyk von Hohenzollern: Tak, zdecydowanie masz rację, Wandystan wniósł powiew świeżości, jak i swoistego flejmu - ale głównie z tego powodu, gdyż ustrój Mandragoratu zawsze opierał się na utopijnym republikaniźmie. Zresztą, można zauważyć, jak wysokie notowania ma Komunistyczna Partia Sarmacji (wandów) - ich reprezentanci od dwóch kadencji wchodzą w skład parlamentu. Powiem tak - spór jest zawsze pożądany, gdyż ścierają się różne wizje i na tej podstawie można dojść do kompromisu. [...]

Karolina von Lichtenstein: [...] Zgadzam się co do jednego, że spór zawsze jest pożądany. Dyskusja to pierwsza oznaka życia każdej mikronacji. [...]

[...]

Rodzyny

Komentarze