Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Awara dla Awarczyków

Alojzy Pupka, 9 grudnia 2014


Drodzy Towarzysze Czytelnicy!

Historia wyspy Awary, jej bezprawnego zaboru i przypieczętowania go przez rząd sarmacki nad głowami Baridajczyków jest powszechnie znana, została też opisana wyczerpująco w artykule w Kurierze. Uciśniony lud Awary cierpiał pod jarzmem szkolińskim niedolę aż do wyzwolenia go przez SAL półtora roku temu. Władze baridajskie, wówczas przyklaskiwały tej interwencji.

„Dziękujemy sojuszniczej SAL. Baridajska biurokracja już w drodze.”
Mikołaj Torped, 21 IV 2013

Mimo tego, podejmowane przez Wandystan w dobrej wierze próby przekazania Awary pod administrację Baridasu zakończyły się wobec braku determinacji tego drugiego. Mikołaj Torped-Arped-Bumbum, zainteresowany był w owym czasie bardziej karierą w Grodzisku, niż losem ludu Awary. Nie pierwszy raz zresztą przedkładał osobiste powodzenie nad baridajski interes, a oddanie niepodległości za mały majątek w libertach i tytuł jest tego tylko najjaskrawszym przykładem. Tym samym władze tej sarmackiej p r o w i n c j i, krajem korony nazywanej już dziś tylko dla niepoznaki, skompromitowały się ostatecznie.

Bumbum

↗ Torped niedługo po unii, w otoczeniu prominentów reżymu grodziskiego

Obecnie Awara pozostaje pod zarządem wojskowym SAL, zabezpieczającym spokój i swobody dla ludności lokalnej, tak jednak nie powinno być wiecznie. Mandragorat nie jest państwem imperialistycznym i nie jest zainteresowany działaniami o charakterze zaborczym, czy inkorporacyjnym. Nie rozwija cywilnej administracji na wyspie i nie krępuje ruchów oddolnych, które z nadzieją obserwuje. Najchętniej przekazałby władze w ręce społeczności lokalnej, gdyby istniała jej faktyczna reprezentacja. Z pewnością nie są nią władze sarmackiego Baridasu.

Władze baridajskie nie są dziś bowiem niczym innym, jak integralnym elementem systemu władzy Sarmacji. Tej samej Sarmacji, która nad głowami Baridasu uznała dawno temu kwestię Awary za zakończoną. Odrębność tego formalnie niepodległego kraju korony jest fikcją. Najwyższy aparatczyk systemu grodziskiego, obywatel Pac, próbuje wykorzystywać fakt formalnego trwania unii personalnej do realizowania imperialnej polityki Sarmacji, jednak w wymiarze praktycznym stanowi to wciąż przejaw politycznej schizofrenii i zaklinania rzeczywistości. W imieniu tzw. króla Baridasu − obywatela Paca − Awarę Południową miałyby zajmować Książęce Siły Zbrojne tzw. księcia Sarmacji − obywatela Paca − który za poprzednikami uznaje przecież południową Awarę za scholandzką. A temu wszystkiemu przyklaskują ochoczo wszyscy beneficjenci systemu władzy, niezależnie od deklarowanej opcji.

agresorzy

↗ Od lewej: Helwetyk Romański, nestor Sarmacji. Daniel Łukasz, zwany krótkim. Obywatel Pac, znany też jako Tomasz Iwo Frugo. Diuk Torped-Arped-Bumbum. Tyłem prezes Kwazi z reglamentowanej opozycji. Ze słuchawką w uchu Kakulski, scholandzki klakier

Na powyższym zdjęciu, dostarczonym redakcji Wandei Ludu przez życzliwego informatora, który chciał pozostać anonimowy, widzimy śmietankę dzisiejszej elity władzy Księstwa Sarmacji. Jej oligarchię, sprawującą obecnie niepodzielną władzę, po wyciszeniu wszelkich prądów społecznych dążących do rozbicia tego skostniałego systemu. Fotografię wykonano z ukrycia, zaraz po zakończeniu obrad na których planowano podział zysków ze wsi lennych planowanych na Awarze. Nie dzielcie jednak skóry na niedźwiedziu, imperialiści grodziscy! Zanim będziecie mogli rozeprzeć się w fotelach z cygarami w ustach, najpierw musicie zmierzyć się z dzielnymi żołnierzami SAL!

Z Awary Południowej pisał pod wpływem gorących wydarzeń
ppłk Alojzy Pupka
zmobilizowany

Rodzyny

Komentarze