Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Sobór Gagariński ― wstępne podsumowanie

Alojzy Pupka, 31 grudnia 2015


Towarzysze. Wierni w Wandzie. Drodzy gebrudern und geszwestern. Obiecałem do końca roku podsumować, co próbował ustalić sobór. I niniejszym robię to.

Aktywnych uczestników soboru nie było wielu i nie rozgorzała żadna poważna dyskusja. Zasadnicze postulaty zmian znane były jeszcze przed rozpoczęciem obrad i wszyscy byli co do nich zasadniczo zgodni. Towarzysz Radziecki przedstawił swój projekt solidnie pociętego kodeksu, uwzględniający chyba wszystkie z tych zmian. De facto jedyną kwestią, która w ogóle była dyskutowana, była planowana przez tow. dalajwandę instytucja męża zaufania, która entuzjazmu nie wzbudziła, ale też wszyscy opowiedzieli się przy opcji „czemu nie”. Do tego tematu powrócę na końcu, tymczasem zreferuję główne postulaty, które znalazły się w projekcie tow. Radzieckiej. Pomijam kwestie kosmetyczne, takie jak usunięcie śladu po mandragorach, tam gdzie jest to raczej oczywiste w wykonaniu.


Tryb zmiany kodeksu

Kodeks zmieniała dotąd bulla OŚ i tak ma pozostać. Dotychczas sprzeciw wobec bulli zmieniającej kodeks mógł zgłosić urzędujący Mandragor Jutrzenki lub Socjogramu − jako że instytucja ta już nie istnieje, tow. Radziecki zaproponował przyznać na to miejsce takie uprawnienie dalajwandzie lub grupie trzech archiksięciów, co jest moim zdaniem rozwiązaniem dobrym. Na wypadek sprzeciwu, tow. Radziecki zaproponował zobowiązać OŚ do bezzwłocznego zwołania Soboru Powszechnego, który miałby prawo debatować i głosować nad bullą, co jest już być może lekką przesadą − ale tylko lekką.

Konklawe i awangarda kościelna

Chyba najważniejsza zmiana dotyczy trybu wyboru nowego OŚ i liczenia głosów. Dotąd, funkcję Mistrza Ceremonii miał sprawować ZAWSZE tow. Michaś Winnicki, lub urzędujący Mandragor Socjogramu. Ten drugi nie istnieje, ten pierwszy bywa opieszały. Tow. Radziecki zaproponował, żeby Mistrza Ceremonii wskazywał ustępujący papa, lub (pod jego nieobecność) wandykopat. Jest to rozwiązanie obarczone pewnymi trudnościami, jako że w tym drugim przypadku wymaga sprawnego i żywego wandykopatu. Trudno jednak znaleźć lepsze wyjście z tej sytuacji − dalajwanda również może zaginąć, sprzęganie z urzędami państwowymi już przerabialiśmy i uznajemy za złe.

Również związane z kwestią konklawe pozostaje zagadnienie awangardy kościelnej oraz głosów ważonych w konklawe. Poza kilkoma odosobnionymi nadaniami, drabinka kościelnej awangardy pozostała tylko na papierze, a tymczasem równoważna z nią awangarda państwowa straciła na swoim znaczeniu i − choć formalnie nigdy nie była zniesiona − popada w zapomnienie. Konsensus jest taki, że trzeba to zmienić i w związku z tym należy wykreślić z kodeksu uznanie dla tytułów wandejskich i bardziej aktywnie nadawać tytuły awangardy kościelnej. Jednocześnie reformie miałoby ulec ważenie głosów − zamiast dotychczas obowiązującej długiej drabiny od 3 do 8 głosów, tow. Radziecki zaproponował żeby siła głosu wzrastała co dwa szczebelki, czyli w efekcie otrzymujemy wagi od 3-5 głosów.

Postulowana była już wcześniej reforma ważenia głosów związanych z urzędami pełnionymi w przeszłości − podnoszono że Ojcowie Świeccy sprawujący funkcję dawno temu i nie uczestniczący obecnie w życiu ŚKW nie powinni mieć tak wysokiej siły głosu, jak dotąd (9). Zamiast tego, tow. Radziecki zaproponował, żeby OŚ ustępując automagicznie otrzymywał awans o schodek na drabinie, co brzmi dość rozsądnie. Zastrzeżenia może budzić rozwiązanie kwestii urzędujących archiksięciów i protonów, którzy w projekcie nie mają przypisanej do swojej funkcji bezpośrednio siły głosu, tylko odpowiedni tytuł. Nie jest jasne, czy oznacza to że otrzymują go (o ile mają niższy) wraz z objęciem funkcji, czy tylko ich siła głosu jest równa sile głosu posiadacza tytułu. W ostatecznej redakcji nowego kodeksu będzie konieczne dookreślenie tego zagadnienia w sposób bardziej jednoznaczny. Pominięta została też kwestia siły głosu dalajwandy.

Poza tym, zasadnicze ramy przebiegu konklawe nie mają ulec zmianie. Wcześniej podnoszony postulat zniesienia zakazu informowania o przebiegu konklawe także już po jego zakończeniu, ostatecznie w projekcie tow. Radzieckiego się nie znalazł.

Ogłaszanie opuszczenia OŚ przez Ducha Świeckiego

Dotychczasowe reguły przeprowadzania tej procedury sprawdzają się co do zasady, jednak w związku z likwidacją urzędów mandragorskich, znów pojawia się kwestia ich zastąpienia. Tow. Radziecki proponuje tu trzech archiksięciów zamiast pojedynczego mandragora i cały wandykopat zamiast Kolektywu Mandragorskiego, do czego można zgłosić te same zastrzeżenia, co w przypadku określania osoby Mistrza Ceremonii i tak samo postawić pytanie o istnienie lepszego wyjścia.

Wyrocznia

Dotąd skład wyroczni powoływać mieli Mandragorowie. Zastąpienie ich OŚ i dalajwandą wydaje się naturalnym i wygodnym. Jedyną kwestią kontrowersyjną jest tu proponowana przez tow. Radzieckiego zmiana, w której myśl wyrocznia mogłaby nadać swojej przepowiedni wagę wiążącą dla wspólnoty.

Dalajwanda

Dalajwanda powoływany był dotąd regularnie i zawsze niezgodnie z pierwotnymi przepisami kodeksu (ogłaszanie naboru na LDKS i system kto pierwszy ten lepszy), które okazały się wyjątkowo niewygodne w praktyce. Zaproponowany przez tow. Radzieckiego system polegający na ogłoszeniu naboru chętnych i losowaniu spośród nich, wydaje się dobrym kompromisem. Tow. Radziecki pozostawił jednak w swoim projekcie niezmieniony tryb opuszczania dalajwandy przez ducha, analogiczny do tego stosowanego w przypadku OŚ. Moim zdaniem w ostatecznej redakcji powinien znaleźć się przymus zorganizowania wyboru dalajwandy w określonym czasie (rzędu dwóch tygodni/miesiąca) od wyboru nowego OŚ, a poprzedni dalajwanda powinien kończyć swoją kadencję dopiero wtedy, żeby zminimalizować szanse powstania sytuacji łącznego wakatu na urzędach OŚ i dalajwandy.

Sobór

Projekt tow. Radzieckiego wprowadza poprawkę umożliwiającą OŚ nadanie mocy wiążącej uchwałom soboru, choć wciąż nie obligującą go do tego. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie.

Kanon Pism Wandowych

Projekt tow. Radzieckiego znosi (niestosowany) przywilej OŚ określania wiążącego kanonu Pism.

Mąż zaufania

Poza głównym projektem tow. Radziecka zgłosił propozycję przywrócenia instytucji Męża Zaufania, który obok Mistrza Ceremonii również podlicza głosy na konklawe. Ta propozycja jako jedyna wywołała odzew na soborze, podnoszone było, że w zasadzie potrzeby powoływania takiej postaci nie ma, ale jej istnienie również nie zaszkodzi.


Podsumowując, proszę o ustosunkowanie się wszystkich ewentualnych zainteresowanych do wymienionych powyżej postulatów w jakimś rozsądnym terminie. Przyjmijmy, że choć sobór miał się w zasadzie odbywać na LDMW, nie ma większej różnicy gdzie się wierni wypowiedzą, postaram się uwzględnić wszelkie głosy.

Wandosławię na nowy rok!
Wziernik V

С новым годом!

Rodzyny

Komentarze

  • Prezerwatyw Tradycja Radziecki

    Wszystko fajnie, tylko jedna korekta - moja poprawka nie znosi głosów ważonych dla awangardy proletariatu, a jedynie koryguje istniejące w Kodeksie powtórzenie (gdzie najpierw były przypisane głosy do tytułów awangardy proletariatu jako takich, a potem dodatkowo stwierdzona była równoważność z tytułami awangardy kościelnej).

    W związku z ogólną zasadą, którą przyjąłem - tj. że głosy ważone mają wynikać z tytułu awangardy kościelnej - skasowany został tylko ten artikiel który przypisywał wagi do tytułów awangardy proletariatu.

    Co do wątpliwości Waszej Świeckojebliwości względem wiązania tytułu z funkcją protona i archiksięcia, to koncepcja była taka, że pełniący funkcję, na czas jej pełnienia, otrzymuje wskazany w Kodeksie tytuł awangardy kościelnej i korzysta z takiej wartości głosów jaki temu tytułowi przysługuje. W przypadku, gdy ma wyższy - to zastosowanie ma artikiel XXIV i korzysta z wyższej liczby głosów.

  • Polyna

    Szcziszczat! Szcziszczat Ojes! Szcziszczat Dalajszczanda!

  • Polyna

    Swoją drogą wrzuciłam do projektu Gezecbucha kilka własnych komentarzy, możecie zajrzeć.

  • Alojzy Pupka

    Faktycznie. Przegapiłem, że równoważność państwowych dalej w projekcie się pojawia. Ale tak w sumie, to czy to dobrze, to nie jestem pewien. Co do zasady to jest słuszne, ale dopóki nie zreformuje się awangardy państwowej, działać będzie tak sobie.

  • Polyna

    W sumie był kiedyś pomysł, żeby tytuły państwowej awangardy stały się tytułami stricte kościelnymi. Tyle że po ostatnich problematycznych dla mnie nadaniach orderów, zastanawiam się czy tradycji nadawania państwowych tytułów awangardy nie wskrzesić.

  • Prezerwatyw Tradycja Radziecki

    Poszły moje odpowiedzi na uwagi i komentarze, pls czq.

  • Alojzy Pupka

    Jeśli ktoś jeszcze chciałby dorzucić swoje trzy kimy, to prosiłbym jakoś bardzo z tym nie zwlekać. I przy okazji nadmieniam, że (jakby ktoś nie wyczytał tego z powyższych komentarzy) parę głosów się pojawiło i są w większości w komentarzach w oryginalnym projekcie zmian autorstwa tow. Radzieckiej (link na początku artykułu). Można skomentować tam, można tu, ale warto nadgonić bieżący etap dyskusji.

  • Helmut Walterycz

    I ja dodałem uwagi, głównie w zakresie Wandykopatu.

  • Michał Michaelus

    Dosłownie kilka groszy wtrącone. Głównie w nieistotnych kwestiach podziału administracyjnego.

  • [żeby komentować zaloguj się]