Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Synowie obronili Puchar

Michał Michaelus, 29 marca 2017


Synowie wciąż wielcy! Po zaciekłym finałowym dwumeczu Świeccy pokonali po karnych Rantiochskie Krasnoludy.

Synowie z Pucharem

Finałowe starcie dwóch ekip prowadzonych przez wandejskich szkoleniowców zapowiadało się niezwykle ciekawie. W końcu Synowie i Krasnoludy zdominowali obecny sezon rozgrywek SLP. Ekipa z Rantiochii jest aktualnie liderem Ekstraklasy, a tuż za jej plecami z trzema punktami straty znajdują się Świeccy. Zapowiadał się więc zaciekły i wyrównany bój.

Jednak pierwszy mecz tego nie potwierdził. Prowadzeni przez Helmuta Walterycza Rantiochczcy całkowicie zdominowali przebieg spotkania nie dając dojść Synom do głosu. Statystyki mówią prawie wszystko. Posiadanie 64%:36% dla Krasnoludów, a w sytuacjach podbramkowych aż 6:0. Jednak po golu Svedeniusa Rantiochczcy wygrali u siebie zaledwie 1:0 i przed rewanżem na Centralnym mieli najmniejszą możliwą przewagę.

A w rewanżu Synowie w końcu wyszli z cienia Krasnoludów. W końcu po raz pierwszy w tym sezonie Świeccy zagrozili bramce Rantiochczyków. W 20. minucie rewanżu Synowie odrobili starty. Mosley w swoim stylu przymierzył z rzutu wolnego pod poprzeczkę i Zwaanswijk nie miał szans. Potem zgromadzeni na stadionie kibice byli świadkami zaciętego i wyrównanego meczu. Sędzia aż 7 razy sięgał po żółte kartki, a w doliczonym czasie drugiej połowy wyrzucił z boiska pomocnika gospodarzy. Dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia i po raz pierwszy od dawna do wyłonienia zwycięzcy finału potrzebna była seria rzutów karnych. W niej fenomenalnie spisywał się Kobzar - golkiper Synów. Obronił aż trzy jedenastki Krasnoludów i został bohaterem Świeckich.

Synowie wygrywają finałowy dwumecz i po raz drugi z rzędu zdobywają Puchar SLP. Jednak to nie koniec emocji, bo już za półtora tygodnia obie ekipy spotkają się w ligowym meczu. Stawka tego spotkania będzie nie mniejsza niż dzisiaj.

FKK Rantiochskie Krasnoludy - Synowie Wandy 1:0 i 0:1 karne 1:3

Rodzyny

Komentarze