Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

V-Mundial Wandystan'17 - 2. kolejka

Michał Michaelus, 11 maja 2017


Logo V-Mundialu

Po drugiej kolejce fazy grupowej już tylko dwie reprezentacja mają na koncie komplet punktów. Baridas i Brodria są aktualnie najbliżej awansu z grupy.

Grupa A

Slawonia - Elderland 3:2 (2:1)

Drugi mecz na Stadionie Cenralnym im. tow. Wandy i drugie zacięty mecz z pięcioma golami. Kibice w Sosnowcu nie mogą póki co narzekać na brak emocji. Już w 2. minucie Slawonia wyszła na prowadzenie po solowym rajdzie Weatherhead. Ale po kwadransie gry Elderlandczycy wyrównali po ładnym strzale Hosmanna zza pola karnego. Jeszcze w pierwszej połowie Guterres ponownie wyprowadził Slawonię na prowadzenie. Po przerwie w 74. minucie Weatherhead po uderzeniu z 25. metrów zdobył swojego drugiego gola. Gdy wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte dwie minuty przed końcem meczu kontaktowego gola zdobył Broniewicz. Na wyrównanie Elderlandczykom zabrakło już jednak czasu.

Wandystan - Sclavinia 5:0 (3:0)

Spotkanie w Trocku przyniosło także pięć goli, jednak w tym przypadku emocje bardzo szybko się skończyły. Już po 28 minutach gry było 3:0 dla obrońców mistrzowskiego tytułu. W drugiej połowie gospodarze V-Mundialu dołożyli kolejne dwa gole. Pierwszego hattricka w imprezie skompletował Alban Hoxha.!

Stadion w Sangjang

Grupa B

Hasseland - Teutonia 0:0

Fani piłki nożnej z Winnicy-Radziecka wciąż czekają na gole. Drugi raz z rzędu mecz rozegrany na Stadionie Tramwajarzy kończy się bezbrakowym remisem. Przez całe spotkanie przeważali Hasselandczycy, którzy zagrozili bramce rywali aż pięć razy. Jednak Prinz zachował czyste konto. Teutończycy z kolei nie kwapili się do ataków i w całym spotkaniu tylko raz zagrozili bramce Boona.

Bialenia - Suderland 1:3 (0:0)

Pierwsze zwycięstwo Suderlandu w oficjalnym meczu. Drużyna z Moreniki wypunktowała pozbawionych selekcjonera Bialeńczyków. Ekipa z Archipelagu Valhallijskiego miała więcej z gry i była dłużej w posiadaniu piłki. Jednak Suderland bardzo groźnie kontrował i zdobywał gole po szybkich akcjach. W 49. minucie Gollier strzelił na 1:0. Na kwadrans przed końcem spotkanie kolejnego gola Suderlandczyków dołożył Biały. Bialeńczycy zdobyli gola dopiero w 89. minucie po strzale Bizzariego zza pola karnego. W doliczonym czasie jednak Biały ustalił wynik spotkania.

Grupa C

Dreamland - Trizondal 0:0

Obie ekipy przegrały swoje pierwsze mecze, więc liczyły na przełamanie w spotkaniu rozegranym w stolicy Mandragoratu. Jednak publiczność na Wandejskim Stadionie Narodowym nie doczekała się goli. Obie ekipy zagrały niezwykle zachowawczo wystawiając po 1 napastniku. Selekcjoner Trizondalu określił ten mecz parodią gry, parodią sędziowania i jednym z dziwniejszych spotkań w historii. Być może chodziło o aż trzy kontuzje zawodników i zalewie dwa napomnienia. Z takiego wyniku najbardziej cieszą się kibice Baridasu i Garapeni.

Baridas - Garapenia 2:1 (1:0)

Drugi mecz i drugie zwycięstwo. Baridas potwierdza, że dobra postawa w Lidze Mikroświatowej nie była dziełem przypadku. Jednak mecz na Lunapar ab Anhalt w Jutrze Anhalckim nie był spacerkiem. W 27. minucie pięknym strzałem pod poprzeczkę z rzutu wolnego popisał się McImage wyprowadzając Baridas na prowadzenie. Dziesięć minut po przerwie drugiego gola dla ekipy z Sarmacji zdobył Fryderyk Hohenzollern. Dwie minuty później po dośrodkowaniu ze skrzydła główkował Celeban i zdobył kontaktową bramkę. Przez ostatnie pół godziny pomimo zaciętej gry i okazji z obu stron wynik nie uległ już zmianie.!

Stadion w Trocku

Grupa D

Scholandia - Brodria 0:2 (0:1)

Drugie zwycięstwo w imprezie odnieśli także Brodryjczycy, pokonując w Sangjang Scholandię. Wynik spotkania już w 34 sekundzie gry otworzył Castaneda. Po przerwie drugie trafienie dorzucił Weller i bez większego wysiłku Brodria dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty.

Sarmacja - Pięciopolska 2:0 (1:0)

Po niespodziewanym remisie na inaugurację Sarmaci musieli zacząć punktować. W 31. minucie meczu w Las Vandas gola zdobyli reprezentanci Pięciopolski. Jednak po konsultacji z liniowym sędzia nie uznał trafienia Pietrzkiewicza. Siedem minut później po rzucie rożnym piłka spadła na głowę Mamina, który wyprowadził pięciokrotnych mistrzów mikroświata na prowadzenie. Po przerwie tempo spotkania nieco spadło. Sarmaci nastawili się na kontry, a po jednej z nich w 81. minucie Mamin ustalił wynik spotkania.

Rodzyny

Komentarze