Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Korespondencja z v-mundialu: Ruhnhoff

Helmut Walterycz, 14 listopada 2018


piotromikołajowe

Ostatnią relację Stefan Corega nadaje z Ruhnhoff, gdzie na Ritterstadion odbył się mecz o 3 miejsce.

Wandejczycy są bardzo niezadowoleni krajoznawczo, bowiem byli w teutońskiej grupie, teutońskiej połowie drabinki i teutońskim meczu o trzecie miejsce. Gorzej mieli tylko Baridajczycy, który cały turniej rozegrali u siebie.

W dzisiejszym finale Baridas rozniósł Trizondal 4:0, przy fenomenalnej postawie bramkarza Thadée Meynarda, który wyrównał osiągnięcie Ra Ambroglio i wyciągnął 19 cegieł. To najlepszy mecz w jego karierze - i pewnie jeden z ostatnich, 35 latek już myśli o piłkarskiej emeryturze. 20 cegieł Seamusa McNally'ego, 19 Srula Alhadeffa - selekcjoner Timian Demollari idealnie trafił ze szczytem formy, trizondalska sensacja straciła parę. Wydatnie pomógł jej w tym menago Robert Dąbski-Hans, który podjął wątpliwe decyzje taktyczne (ostrożne nastawienie w meczu finałowym przy sędzi H4, niech mu Wanda wybaczy). Radości Baridajczyków w Almerze nie było końca, na zdjęciu Wand-Tass widzimy świętujące baridajskie dzieci z rodzin z piotrmikołajowych bloków almerskich (czerwona flaga w tle to fanklub Dżumy Cracoffia).

Na pocieszenie Trizondalczycy zgrarnęli wszystkie wyróżnienia indywidualne: Saud Yuniasti był 8 razy w 11 kolejki (tak przynajmniej twierdzi system), Tibor Füst zwyciężył klasyfikację kanadyjską i był 6 razy kapitanem 11 kolejki a

W meczu o trzecie miejsce Wandystan jedym golem pokonał Teutonię. Cały mecz bili w teutoński autobus w polu karnym (ultradefensywne 5-4-1), a gola strzelił Shkëlqim Durmishaj, wielki talent i nadzieja wandejskiej piłki na powrót do czasów chwały.

Ogólnie turniej należy uznać za udany i ciekawy. Wygrał faworyt, pozytywnie zaskoczyły Teutonia i Trizondal, a porażkę duet szkoleniowców wandejskich Walterycz i Michaelus z Dreamlandem. Z drużyn trzeciego szeregu należy wyróżnić udany debiut Tropicany na v-światowych arenach.

Czas na powrót związkowym sterowcem na matczyznę. Kibice teraz będą śledzili towarzyski turniej o Puchar Króla Teutonii, a działacze zastanawiali się, czy i kogo docegłować, i czy ma być mała i duża liga.

Rodzyny

Komentarze