Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

SPD- Żadnych konkretów przez pół kadencji- wywiad z Mateuszem Kudłą

Defloriusz Dyman Wander, 19 lutego 2007


Darth Wander: Jesteś współzałożycielem Sarmackiej Partii Demokratycznej. Jakie idee przyświecały Ci, kiedy powstawała SPD? Co chciałeś osiągnąć?

Mateusz Kudła: Sarmacka Partia Demokratyczna powstała w lutym 2006 r. z inicjatywy mojej oraz Wiktora hr. Szpunara. Jej celem było położenie kresu leniwym rządom ówczesnych pseudomonarchistów i szerzenie w Księstwie Sarmacji idei "demokracji z tradycjami". Partia już w pierwszych tygodniach istnienia spotkała się z dużym poparciem wielu Sarmatów (także tych najstarszych) i jednocześnie z ostrą krytyką ze strony Roberta Czekańskiego oraz osób z jego otoczenia. W najbliższych wyborach, SPD, jako pierwsza w historii Księstwa Sarmacji frakcja, zajęła wszystkie siedem mandatów poselskich w Sejmie.

DW: Co rozumieliście przez "demokrację z tradycjami"? Mam na myśli konkretne rozwiązania ustrojowe?

MK: Przede wszystkim większe uprawnienia Izby Poselskiej oraz wybieranego przez nią Kanclerza, przy jednoczesnej silnej władzy Księcia. Byliśmy za likwidacją Izby Senatorskiej która, w tamtych czasach oczywiście, była albo redutą opozycji, albo w ogóle nie działała.

DW: Zwycięstwo wyborcze było chyba ostatnim radosnym momentem w tamtej kadencji. Wkrótce po wyborach wyszło na jaw przestępstwo klonowania, którego dopuścił się hr. Szpunar. Co prawda klony nie wplynely na ostateczny wynik wyborow, ale niesmak byl ogromny. Czy w czasie kampanii wiedziales o tej sprawie?

MK: Nie przyszłoby mi do głowy, że mój v-przyjaciel i partyjny kolega dopuściłby się takiego czynu. Powszechnie wiadomo było, że każde logowanie jest rejestrowanie i sprawdzane, więc tylko osoba naprawdę naiwna mogła łudzić się, że taka zbrodnia nie wyjdzie na jaw. Tymczasem łudziła się nie osoba naiwna, nie jakiś nowy, nieobeznany mieszkaniec, a sam Hrabia, jeden ze starszych arystokratów. Żeby było zabawniej - SPD wygrałaby wybory nawet i bez klonów p. Szpunara.

DW: Znacznie poważniejszym dla sarmackich demokratów (sensu largo- nie mam tu na mysli tylko dzialaczy SPD) problemem był kształt rządów SPD w tamtej kadencji. Kolejne mandaty poselskie były wygaszane z powodu niaktywności posłów, a kolejne wybory uzupełniające wygrywali kandydaci NZM. Pamietam, ze sam wiazalem z SPD wielkie nadzieje i sympatyzowalem z Rzadem, ktorym kierowales- i sam szczzerze sie zawiodlem. Dlaczego nie udalo sie Wam dokonac wlasciwie zadnych zasadniczych reform, mimo miazdzacej przewagi w IP? Czy sa jakies dzialania z tamtej kadencji, ktore wspominasz jako swoj sukces jako kanclerza?

MK: Po wygraniu przez Sarmacką Partię Demokratyczną w sposób nadzwyczaj satysfakcjonujący wyborów do Izby Poselskiej, kierujący wtedy opozycją Robert Czekański za nic nie mógł się pogodzić z tak upokarzającą przegraną (Robert Czekański z reguły nie przegrywał, a jeśli już - to bardzo ciężko to znosił) i rozpoczął prawdziwą wojnę z demokratami. Ministrowie Rządu zasypywani byli dziesiątkami pytań senatorskich, czasami wręcz absurdalnymi... Posłowie jeszcze przed rozpoczęciem pracy w Sejmie zaczęli być ostro krytykowani. Rozgrzebywano nawet życie intymne jednej z posłanek tamtejszej kadencji. W obronie SPD stanęło kilku arystokratów, nawet sam Książę, który nie mógł znieść przeciągającej się walki politycznej. Większość z działaczy partii rządzącej straciła motywację. Szczerze mówiąc, wtedy wszyscy już mieli tego dość. Kilkanaście dni później, Robertowi Czekańskiemu udało się zorganizować referendum nad odwołaniem mojego rządu, które doprowadziło do dymisji.

DW: W SPD zmienilo sie kierownictwo, partia ponownie wygrala wybory i rzadzila przez kilka miesiecy. Pod kierownictwem barona Koniasa dala sie poznac jako sila sprawna organizacyjnie, ale kompletnie bezideowa. Dlaczego zatem zdecydowales sie powrocic do SPD- Ty, szczery sarmacki demokrata, czlowiek centrolewicy?

MK: Ja nie powróciłem do SPD - nigdy z niej nie odszedłem. Podczas mojej rzeczywistej nieobecności w Księstwie Sarmacji, cały czas byłem formalnie zarejestrowany jako obywatel. Po moim powrocie do aktywnego życia nie musiałem się więc do niej zapisywać - cały czas w niej byłem. Miałem nadzieję, że uda mi się zmienić kurs płynącego prosto na górę lodową statku, miałem szczere chęci zmotywować najwyższe władze partii, a także rząd - który, jak widziałem, niewiele robił. Chciałem także odnowić ideowość SPD. Moje starania spełzły jednak na niczym...

DW: Jakie sa Twoim zdaniem najwieksze minusy Rzadu Ziutka? I czy mozna mowic o jakichs jego realnych osiagnieciach?

MK: Rząd nie składa się z ludzi doświadczonych, na co najlepszym przykładem są błędnie napisane rozporządzenia Ministra Kultury. Kanclerz chyba nie do końca wie, jakie ma obowiązki. Wszelkie swoje zamierzenia i plany nieufnie trzyma w tajemnicy (przykład: kandydat na MSZ, a także kandydat na ambasadora Elderlandu) przed obywatelami. Ciągle obiecuje tworzenie jakichś portali, kronik - jednakże do tej pory, przez pół kadencji, nie utworzył właściwie nic konkretnego. Ostatni komunikat rzecznika prasowego rządu, ten o zmianie jednego nazwiska na stronach rady ministrów, był przykładem desperackiego przemalowywania pustki w aktywność. Brakuje także porozumienia między ministrami, a arystokracją, składającą się z najstarszych i najbardziej doświadczonych Sarmatów.

DW: Jakie są Twoje polityczne plany? Zakładasz partię, wstępujesz do jednej z istniejących?

MK: Przyznam się szczerze, że jeszcze się zastanawiam. Jeżeli wstępować do jednej z istniejących - to tylko do takiej, w której działają ludzie aktywni i porządni, oraz tacy, których najlepiej znam. Jeżeli zakładać własną - to tylko z grupą kreatywnych obywateli, chcących coś zdziałać dla Księstwa. Niezależnie od wyboru, będę starał się utrzymywać jak najlepsze stosunki ze wszystkimi partiami Sarmacji.

DW: Właśnie dowiedzieliśmy się, że Rząd najprawdopodobniej upadnie. Poseł Ingawaar złożył wniosek o wotum nieufności, Poseł Nowak zapowiedział poparcie tego wniosku. Jak to skomentujesz?

MK: Upadek Rządu przewidywałem już od kilku dni. Najnowsze wydarzenia nie są więc dla mnie żadnym zaskoczeniem. Liczę na zawiązanie nowej, lepszej koalicji oraz utworzenie nowego Rządu, któremu będę mógł życzyć jak najowocniejszej pracy.

DW: Czy bylbys sklonny wejsc do Rzadu Koalicji Chanukowo-Nowakowej, jesli taka powstanie?

MK: Jesli dostane taka propozycje- bardzo chetnie.


Z ostatniej chwili- Mateusz Kudła otrzymał propozycję wejścia do nowego Rządu.

Rodzyny

Komentarze

  • Wielu młodych stażem sarmatów nie pamięta wydarzeń z przed roku. Cóż... żeby zadość uczynić sprawiedliwości nie można napisać tylko "Czekański". "Poleszczyk" był równie napalony na przejęcie władzy i to że wyhamowałem trochę wcześniej niż ten pierwszy nie zwalnia mnie to z odpowiedzialności. Cóż. Jest to jedna z 3 rzeczy za które w v-śmiecie jest mi wstyd.

  • Helmut Walterycz

    Nie było wyborów uzupełniających. Po prostu wchodzili kolejny kandydaci. Pod koniec kadencji nawet ja byłem posłem :)

  • Jak tak dalej pójdzie to SPD będzie miała samych wrogów. Ale czasem nie jest ważne aby wygrać - ważne, aby iśc po trupach.

  • Defloriusz Dyman Wander

    SPD ciężko pracuje na to, żeby mieć tych wrogów. A ciężka praca, jak wiemy, zawsze przynosi efekty :)

  • Należę do SPD. Jestem nawet jej wiceprzewodniczącym. Proszę mi powiedzieć - czym zasłużyłem sobie, aby mieć wrogów w KS?

  • Więcej wrogów to większa mobilizacja. Niestety w tej chwili zapał w wielu członkach SPD zgasł. No ale przecież nic nie trwa wiecznie. Kadencja też kiedyś się kończy.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Pisałem o zbiorowości, drogi Danielu, nie o jednostkach. Jednostki dzialajace w SPD to ja nawet lubie :) Niektore bardziej, niektore mniej, ale uczucia mam pozytywne. Jednak uczucia jednostkowe nie musza przekladac sie na te zbiorowe. Wsrod poslow LPR tez mam kolegow, co nie znaczy ze lubie ich poglady i ich organizacje :)

  • Przypominam, że to Pan Kudła był najgorszym chyba Kanclerzem w historii Sarmacji. Z Ziutkiem nie ma nawet co porównywać. I pomyśleć, że początkowo, podobnie jak Szanowny Redaktor, z Rzadem Kudły wiązałem duże nadzieje.

  • Aleksander Keller

    Tajemniczośc co do powoływania nowych przedstawicieli dyplomatycznych jest akurat wskazana.

  • [żeby komentować zaloguj się]