Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Jurek

Defloriusz Dyman Wander, 15 marca 2007


Polityczna [cenzura] Marek Jurek, znany z otwartego poparcia dla poludniowoamerykanskich zbrodniarzy oraz deklaracji popierajacych bicie dzieci ma czelnosc namawiac do wpisania do konstytucji rozszerzenia ochrony godnosci ludzkiej. Brzmi to jak ponury zart- ale niestety żartem nie jest, Jurek mówi poważnie. Okazuje się, że bicie ukształtowanego, świadomego, czującego ból człowieka po dupie- a może i po twarzy, kto wie jakie miejsca na ciele dziecka należy zdaniem tej [cenzura] Jurka bić- jest całkiem ok, za to wyskrobywanie bezkształtnej, niczego nie czującej zygoty już tak. Bicie po dupie (a może twarzy? brzuchu?) nie narusza zdaniem [cenzura] Jurka godności ludzkiej. Podejrzewam, że to samo dotyczy tortur i zrzucania z helikoptera do morza. W końcu autorów wymyślnych tortur, gwałtów, zbrodni na stadionach i zrzucania do morza żywcem [cenzura] Jurek popiera. Kiedy Jurek chce rozszerzyć konstytucyjną ochronę godności pamiętajmy, jak on tę godność rozumie.

Rodzyny

Komentarze

  • Bardzo prosto rozumie. Tak mianowicie, że doskonale wie, czym skończyłby się komunizm w Chile - i deklarując poparcie dla gen. Pinocheta - deklaruje poparcie dla jego działań, które uratowały Chile przed horrorem komunizmu (proszę się go, uczciwie, zapytać, czy popiera tortury). Tak mianowicie, że najwyraźniej wie to, do czego doszli po latach badań naukowcy (wszak wiadomo, że nauka współcześnie ma monopol na prawdę), że wychowanie bezstresowe czyni krzywdę dzieciom, czyniąc z nie psychiczne kaleki (i proszę nie bredzić tu o świadomym katowaniu, karę chłosty do dzisiaj stosują - podobno - niektóre brytyjskie szkoły). Tak mianowicie wreszcie, że niewinnym istotom ludzkim należy się ochrona przed pozbawieniem ich życia.

    Rozumiem natomiast, że - a contrario - marszałek Jurek miałby czelność nawoływać do ochrony życia poczętego, gdyby popierał rewolucję komunistyczną w Chile i twierdził, że dzieci należy wychowywać w duchu "róbta co chceta". Z całą pewnością wtedy popierałby czyny na tyle godne, że i z czystym sumieniem mógłby popierać ochronę życia poczętego.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Wystarczyloby zeby stwierdzil, ze bicie czlowieka stanowi naruszenie jego nietykalnosci i godnosci i powinno byc karane, a masowy morderca powinien byc potepiony i reszte zycia spedzic za kratami :) Wtedy moglby miec sobie czelnosc. Te i inna.

  • Aleksander Keller

    Bardzo ładny - dosadny artykuł. Podpisuję się pod nim. Natomiast dywagacje ultraprawicowego Piotra Mikołaja uważam za wynurzenia ultraprawicowe, za przeproszeniem.

  • Polyna

    "że wychowanie bezstresowe czyni krzywdę dzieciom, czyniąc z nie psychiczne kaleki"

    Dziękuję bardzo za zrobienie ze mnie psychicznej kaleki.

  • Stwierdzenie, że bicie człowieka stanowi naruszenie jego nietykalności jest truizmem. Taka jest istota kary cielesnej. Podobnie - oberwanie po rzyci, oprócz tego, że boli, jest bez wątpienia upokarzające. Zresztą, po co od razu wskazywać przykład relacji ojciec-syn. Gdyby kobiety częściej stosowały policzki (w twarz par excellance) - mniej chamów chodziłoby po ulicach. Diuk Wander najwyraźniej nie odróżnia ślepej przemocy od przemocy, która czemuś służy (zamknięcie w więzieniu też jest stosowaniem przemocy, mało kto jest gotów dać się dobrowolnie zamknąć na lata).

    Czy podobną argumentację by diuk Wander stosował, gdyby losy historii potoczyły się inaczej i inny Marek Jurek, czterdzieści lat temu, deklarował poparcie dla generała Reichswehry, który by dajmy na to w roku 1934 przeprowadził w Niemczech skuteczny zamach stanu i obalił rządy Hitlera?

  • Moim bardzo skromnym zdaniem wychowanie bezstresowe jest złe. Nie twierdze jednak, że bicie jest dobre... diuk Wander dość ostro opisał bicie "po dupie, twarzy, brzuchu..." a ja zaprawdę powiadam Wam: klaps (ale tylko klaps) nie zrobi nikomu krzywdy, a może nauczy pokory... kiedy patrzę na młodzież, na niektórych moich rówieśników, zastanawiam się czy u nich tych klapsów nie zabrakło? Oczywiście, kary cielesne nie są jedynym i najlepszym środkiem wychowawczym- nie można ich stosować ciągle i za każde przewinienie...ale na Litość zachowajmy umiar :) nie można powiedzieć, że kary cielesne to samo zło, bo to nie jest samo zło, myslę, że po prostu trzeba znaleźć jakiś złoty środek pomiędzy ;-)

    P.S. Żeby nie wyszło, że z patologicznej rodziny pochodzę i że ciągle bity jestem i byłem- klapsów w moim życiu zaliczyłem bardzo niewiele, ale jak już dostałem to wiedziałem za co :D

  • Co nikczemnego jest w tym, że syn dostanie po rzyci za to, że np. dla zabawy podpalił śmietnik czy napluł sąsiadowi na wycieraczkę? Należy odróżniać godność osobową od godności osobistej. W obronie Samoobrony ani myślę stawać. Chyba, że diuk Wander odnosi się w szczególe do biednej p. Anety Krawczyk, która nie jest w stanie ustalić tego, kto jest ojcem jej dziecka...

  • Logika Diuka poraża.
    Ja bym dodał więcej: jeżeli rodzic nie spełnia każdej zachcianki dziecka, to jest wyrodnym rodzicem. Niszczy jego marzenia, a takie doświadczenie może wyrządzić trwałą i nienaprawialną krzywdę.

    Dzieci nie należy karać, należy wejść w dialog, a ponieważ nie są do tego gotowe (bo jak mają być, skoro im się ustępuje), należy stać się maszynką do spełniania życzeń. Od najmłodszych lat.

    Normalnie ziewanko.

  • O, zapomniałbym.
    Nie wiem, ile Diuk posiada dzieci - wnioskuję, że zna je tylko z lewackich materiałów informacyjnych, ale z takimi poglądami WARA od moich. Bo łapy odrąbię. Państwo przecz od moich dzieci.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Panskie dzieci- podobnie zreszta jak Pana- mam serdecznie w dupie. Takze moze byc Pan spokojny.

  • Niewątpliwie, musi mieć Diuk wystarczająco pojemną...

  • Andreas von Zenhorst

    Temat jak zwykle zastępczy. Powinna być to sprawa w ogóle nieregulowana kostytucją. Każda kobieta dokonująca zabiegu aborcyjnego ma samoświadomość i musi z tym faktem żyć. To wszystko roztstrzygnie się w jej sumieniu. A Jurek chce czymś błysnąć. Że nie mają z Romkiem czym błyszczeć to próbują zmienić konstytucję. Temat medialny, kontrowersyjny i "zero odpowiedzialności". Howg!

  • Defloriusz Dyman Wander

    Jeszcze pare takich tematow wyplynie. Dzis mielismy nastepny- Orzechowski z tymtam drugim obwiescili, ze beda lamac przepisy prawa pracy, jesli im sie zycie seksualne nauczycieli nie spodoba. Poki w koncu wyborcy nie dobija tych wszystkich bucow, a lewica w czasie nastepnych rzadow nie wezmie sie za solidne czyszczenie (koniec koncesji dla radia z ryjem, pierdel za gloszenie faszystowskich pogladow, pierdel za bicie dzieci, slowem- nie zacznie uczyc sie od prawicy) nie zaznamy spokoju.

  • Kondoniusz Zrazunov

    Wanderze - nie masz racji. Czy to prawica, czy lewica - takie same ***** i ******. Polityka to bagno i 95% polityków wie, co robi się w niej bawiąc - w końcu to ich miejsce.

    Co do wychowania - klaps jest dobry. Bicie jednak należy rozgraniczyć - nie mówimy tutaj o przypalaniu papierosem. Przemoc w rodzinie to patologia - o ile przemoc ta rzutuje na zdrowie dziecka.
    Musimy jednak wziąć pod uwagę fakt, że psychika dziecka pozostawionego samemu sobie podczas dorastania się "krzywi". Słuszny - ale tylko SŁUSZNY klaps pomaga ją prostować i ustawiać na odpowiednich torach - by nie wyrosło takie patologiczne menelstwo, jakiego pełno dziś na świecie - i w Polsce.

    Dziękuję za uwagę.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Nie ma czegos takiego jak SLUSZNE bicie. KAZDA przemoc pozostawia slad w psychice. A patologiczne menelstwo owszem, wystepuje- w Sejmie, w lawach pisu i elpeeru.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Wandea sie skonczyla, zaczela sie cenzura. Swiec jej Panie nad dusza, czy jakos tak.

  • Nawet, gdyby każda przemoc zostawiała ślad w psychice (nie wiem, czy to prawda) - to niekiedy ten ślad pozostawia najzupełniej słusznie. O to właśnie chodzi w wychowawczym klapsie.

  • Damian Konieczny

    O kurwa. Nie przypuszczałem, że w naszym pokoleniu, w warstwie tak zwanej wyższej (chociażby ze względu na poziom umysłowy) są jeszcze jednostki gotowe przypisywać jakiejkolwiek formie przemocy wobec dziecka wartość wychowawczą. Klaps jest WYŁĄCZNIE wyrazem bezradności.

    Odsyłam, jeżeli nie do stosownej literatury, to do odrobiny intelektualnego wysiłku. Szczypta tego afrodyzjaku powinna wystarczyć.

  • Ta. Bo ledwo chodzące dziecko, które na przykład chce wsadzić palec do kontaktu można przekonać dysputą intelektualną. Wot, gratulacje.
    Klaps to nie przemoc. To ostrzeżenie przed zagrożeniem, w sytuacji, gdy inne środki nie skutkują. Jasne, że fajnie byłoby móc w spokoju wytłumaczyć dziecku o co chodzi, jednak dziecko to z natury egoistyczny tyran, który musi się dowiedzieć, że istnieją także inni ludzie.

  • No to i ja zabiorę głos w sprawie bicia dzieci bo mam ich aż troje. Są wspaniałe bo moje (przynajmniej w dowodzie) i je kocham. Najstarszy nieraz dostał i pasem bo był strasznie krnąbrny i robił czyste złośliwości włącznie z znęcaniem się nad młodszym rodzeństwem. Ale czy słusznie go zbiłem? Raczej nie, to była moja wina,że za mało czasu mu poświęcałem, że nie rozpoznałem ADHD. Byłem wtedy młodym głupim ojcem. Pozostałe nawet nie pamietam bym je uderzył, może raz a mają już po 16 i 19 lat. Bicie dzieci to przejaw bezradności rodzica. Brak czasu dla dziecka. Najgorsze zawsze było to, że mnie serce bardziej bolało niż jego dupa.
    Z drugiej strony jak byłem dzieckiem nie byłem lepszy i ojciec nie raz mnie zlał i wiedziałem, że czyni to sprawiedliwie jako kara za moje grzeszki.
    Młody człowiek nie może być bezkarnym tyranem i w tym sensie kara za świadome uczynienie krzywdy zwłaszcza drugiej osobie w tym bicie jest uzasadniona. Wolałem zbić ja swego syna niż potem go wyciągać z więzienia bo nie miałby rozenania co dobre a co złe i czego wolno a czego nie.
    Piszę to z ciężkim sercem bo wolałbym nie karać nikogo a zwłaszcza własnego syna i by on i inni byli wspaniałymi ludźmi.
    Mam nadzieję, że dzięki mojemu ojcu ja taki staram się być.

  • Defloriusz Dyman Wander

    KARA jest uzasadniona. BICIE nie. Rodzajow kary jest sryliard. A troglodyta gotow bic dziecko za probe wsadzenia palca do kontaktu powinien sie wykastrowac, bo rodzicielstwo to jest ostatnia rzecz do ktorej sie nadaje.

  • Po wsadzeniu palec w kontakt może być zbyt późno na jakiekolwiek kary. Poza tym, że Diuk myli klapsa z biciem, to chętnie posłucham o metodach, jak ukrarać czternastomiesięcznego łobuza.

    Bo dzieci to Diuk chyba tylko z reklam zna.

  • [żeby komentować zaloguj się]