Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Postanowienie Prezydenta MW w sprawie cofnięcia postanowienia z dnia 29.07.2007.

Anarchia Napalm Perun, 23 sierpnia 2007


Niniejszym postanawiam o cofnieciu postanowienia o uznaniu niepodleglosci Ksiestwa Sarmacji, wyrazonego w proklamacji z dnia 29.07.2007.

Decyzje te podejmuje z ogromnym bolem, majac swiadomosc, ze nie udalo sie Mandragoratowi poprawic stosunkow z organizmem panstwowym powstalym na gruzach Ksiestwa Sarmacji (z wylaczeniem MW).

Motywacja do podjecia powyzszej decyzji byl agresywny stosunek Drugiego Ksiestwa Sarmacji do Mandragoratu Wandystanu, przejawiajacy sie w nawiazywaniu do niechlubnych, faszystowskich tradycji KONia, wyrazanych przez m.in. wydalenie Prezydenta i jednoczesnie Komisarza Ludowego ds. Zagranicznych bez podania jasnego powodu i bez wczesniejszego ostrzezenia (czego mozna oczekiwac od panstw swiadomych swoich zachowan dyplomatycznych, jak widac Drugie KS nie ma swiadomosci lub zamierza prowadzic polityke monarchofaszystowskiej buty i ignorancji), a takze przez postawienie przed tzw. trybunalem honorowym wybitnych obywateli wandejskich, ktorzy korzystajac ze swoich konstytucyjnych praw w Pierwszym KS glosili poglady odmienne od pogladow monarchofaszysty Ksiecia Seniora.

Oby przyszlosc okazala sie laskawa dla Narodu Sarmackiego i oby Narod Sarmacki odnalazl kiedys utracona wolnosc i mogl zyc wspolnie w jednym panstwie prawa.

Jednoczesnie informuje wszystkich Sarmatow o mozliwosci uzyskania azylu politycznego w Wandystanie i pomocy ze strony Mandragoratu.

Genosse- Wanda Stadt 23.08.2007.

Bruthus agregat Perun- Radetzky
Prezydent Mandragoratu Wandystanu

Rodzyny

Komentarze

  • Michał Czarnecki

    Doskonała decyzja !

  • Arkadij Magov

    Zupełnie jestem przeciwny...

  • Arkadij Magov

    Bruthus bnt Perun- Radetzky pisze:
    ] Niniejszym postanawiam o cofnieciu postanowienia o uznaniu niepodleglosci
    ] Ksiestwa Sarmacji, wyrazonego w proklamacji z dnia 29.07.2007.
    ]

    ] cycat usunąłem bo post i tak jest długi, ale chyba warto przeczytać

    Towarzysze!

    Jestem zdumiony taką reakcją towarzysza Peruna, gdyż wydaje mi się zdecydowanie impulsywna. Ta cała gra jest już nudna. Zamiast się spotkać porozmawiać, to wciąż każda ze stron odbija piłeczkę w kierunku drugiej i zaostrza już i tak złe stosunki.

    Chodzi o tytuły? Po co Wandejczykom sarmackie tytuły? Mimo wszelkich zasług, których zapewne jest cała masa, po co te tytuły? Jak KONioludzie będą chcieli to i tak zabiorą i tak. Zamiast pokazać, że mamy to gdzieś, bo Sarmackie tytuły nic dla nas nie znaczą, bo nie jesteśmy burżuazyjną Sarmacją i mamy swoje tytuły awangardy. Po jaką cholerę bawić się w raz uznawanie, raz nie uznawanie, później znów w uznawani Sarmacji. I tak w kółko... Przecież to nonsens... Bzdura. Dziecinada. No, ale zaraz usłyszę, że co ja tam wiem, mi KS tytułu nie dało...

    Nie chodzi mi, że teraz powinniśmy ukorzyć się przed Sarmacją. Nie chodzi mi o to, żebyśmy mieli się teraz z nimi znów łączyć. Nie chodzi mi o przebaczenie i zapomnienie wszystkiego co się zdarzyło. Chodzi o NEUTRALIZACJĘ, ZOBOJĘTNIENIE ich. A nie teraz jedni przeciw drugim będą robić co mogą. Może jeszcze zaraz po sobie tak pojedziemy, że w ogóle zaczniemy się wypierać, że stanowiliśmy jedno państwo? A może zniszczymy całe nasze wspólne elementy, wspólne dziedzictwo. TAK KURWA! WSPÓLNE!

    Wiecie kto zaprojektował flagę Wandejską, z której teraz cały naród jest dumny, a która niebawem zawiśnie na ścianie mojego pokoju w Toruniu? Dla tych co nie wiedzą - flagę stworzyła jedyna osoba, na której obecnie ciąży zakaz wstępu na teren MW. PMK. Wyprzyjmy się tego. Zmieniajmy historię, naprzemiennie uznawajmy się lub nie, ogłaszajmy stany wojny i pokoju. Nie będzie to ani ciekawe, ani wirtualne. Będzie to kłamstwo, ułuda, oszustwo.

    Oni mają nas gdzieś, więc po co my się w ich życie wkręcamy skoro my też mamy ich też? Odetnijmy się w końcu od KS, zamiast wciąż zrzędzić jacy to oni nie są i w rzeczywistości nakręcać się na nich i uzależniać od Sarmacji. Tak. Uzależniać. Przecież my już jesteśmy uzależnieni - zdechlibyśmy z nudów, gdyby nie zabawy z Sarmacją nie? Tak ciężko albo z nimi pogadać i wyjaśnić sobie pewne niesnaski, albo po prostu zwyczajnie ich zlać, dać im spokój i żyć po swojemu?

    To staje się nudne jak cholera, denerwujące, dziecinne i użyłbym sformułowania OŚMIESZAJĄCE nas... Po co nam to? Po co te utarczki? Na razie widzę, że rozwód z Sarmacją to taki bardziej realny jest, bo w rzeczywistości wirtualnej wciąż wszystko wygląda jakbyśmy żyli obok siebie i czepiali nawzajem... jak za starych czasów zjednoczenia.

    Moim zdaniem ta zabawa wynika z urazu mojego ojca do Sarmatów. Ja rozumiem, że wiele z ich ręki wycierpiał. Jednak nie można działać w ten sposób. Decyzja zbyt emocjonalna, zbyt indywidualna.

    Posunięcie Mandragora Socjogramu było genialne. Błyskotliwie pojechał po wybranych Sarmatach, ale nie zagłębiał się w bzdurną politykę. A to co teraz zrobił mój brat to była właśnie owa bzdurna polityka.

    Zdecydowanie się jej sprzeciwiam.

    JESTEM ZA UZNANIEM KSIĘSTWA SARMACJI! KSIĘSTWA SARMACJI!

    Zapewne zostanę zlinczowany. Mam to w dupie. Mówcie co chcecie. W Wandystanie jest wolność, a ja poglądów się wstydzić nie będę choćbym kurwa miał żadnych wyborów już nigdy nie wygrać.

    PS. Znowu mi kurwa elaborat wyszedł. Przepraszam, ale nie umiem krócej...

  • Anarchia Napalm Perun

    Bracie, najbardziej mi sie podoba, ze podobnie jak ja nie pierdolicie sie z uzywaniem "kurwa". Powiedzialbym nawet "za malo kurwa, kurwa" ;)

    Wiem, ze dalej od siebie czerpiemy. Ale decyzje polityczne nie zawsze ida w parze z decyzjami kulturalnymi i spolecznymi.

    Ja temat Sarmacji skonczylem. Tzn. jestem gotow sprobowac osobiscie porozmawiac z PMK, jesli w ogole bedzie chcial ze mna rozmawiac (nawet nieoficjalnie), celem zazegnania konfliktu, jesli Wandejczycy beda domagac sie unormowania stosunkow z KS.

    Ale o ponownym uznawaniu itp., dopoki nie bedzie "rozmowy na szczycie", nie ma mowy

    Tyle ode mnie. Innej mozliwosci rozwiazania konfliktu nie widze. Albo przyjazn i wspolpraca i powrot do wizji siostrzanych panstw, albo nie wiem, co to Sarmacja.

    Pozdro

  • Arkadij Magov

    Nie ukrywam, że przeklinanie idzie mi z trudem w Wandystanie i robię to tylko jak coś naprawdę odbiorę bardzo emocjonalnie.

    To odebrałem, ale i tak rozsądek nie pozwalał mi dać 100% upustu.

    Towarzyszu bracie... Chciałbym wierzyć, że jak to powiedzieliście "nie wiecie co to sarmacja". To byłoby zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż jest teraz. No, ale cóż virtualna rzeczywistość pokazuje, że słowa nie zawsze idą w parze czynami.

    Potrafimy po sobie jeździć nawet jak się wzajemnie nie widzimy, nie uznajemy.

    A rozmowa na szczycie? Jakoś tego nie widzę? Który z Was będzie miał tyle samozaparcia, żeby zacząć? Pod taką rozmowę sztab ludzi musiałby grunt przygotować, żeby w ogóle doszło do negocjacji na temat ewentualnej rozmowy. Albo musiałby zadziałać ktoś trzeci, bo nie wyobrażam sobie, żeby PMK napisał do Peruna pierwszy, albo odwrotnie. Naprawdę nie widzę tego...

  • Anarchia Napalm Perun

    Jeśli będzie więcej głosów podobnych do Twojego, Bracie, to odezwę się pierwszy do PMK. Bez urabiania gruntu itp. Jak wnuk do dziadka :)

  • Arkadij Magov

    Ja się szczerze mówiąc zbyt wielu takich głosów nie spodziewam.

  • Ivo Danuta Karakachanow Śr

    nie jestem już w Kraju Wandy więc może nie moja sprawa ale: popieram tow. Magova:)

  • Aborcjusz Struszynski

    Towarzyszu Prezydencie, jako wandejski obywatel, ale i jako członek Rady Komisarzy sugeruję życzliwie, weź proszę kurwa zadzwoń do obywatela P. M., powiedz "cześć", przedstaw się ładnie, pogadajcie, bo kurwa szkoda czasu. Wandystan czeka. Jest dużo roboty i szkoda nerwów na jakieś takie konflikty i niedomówienia.

  • Anarchia Napalm Perun

    Podjąłem odpowiednie kroki. Na razie tyle.

  • [żeby komentować zaloguj się]